Zachęcamy do przeczytania kolejnych wierszy Pani Ewy Romanek

Poprzednio były to wierszyki z tomiku "Leśne przygody", które można przeczytać tutaj.

Tym razem przedstawiamy wiersze Pani Ewy trochę o innej tematyce niż wcześniej

 

Bezsenność

Noc, ciemność

i czarne myśli.

Noc

i oczekiwanie,

że coś się przyśni.

 

Zamiast poduszki

kłębek nerwów

pod głową gniecie

zamiast koca,

bezsenność służy za przykrycie.

 

Zamiast spokoju

chłód i niepewność

wdzierają się

do pokoju.

 

Strach i panika

świszczy mi w uszach

jak pisk opon na zakręcie

i oczekiwanie

czy wreszcie nadejdzie zaśnięcie.

Ewa Romanek

 

 


 

 

Błazeństwo

Życie jak kabaret,

każdy coś w nim gra,

każdy ma jakąś role

i bardzo się stara,

aby jak najlepiej

wypaść w niej.

Każdy gra błazna

w życiu

lub na scenie

i trzyma się roli,

bo komizm jest w cenie.

 

 

Ewa Romanek

 

 


 

Maluje

Maluje wiersze

i słowa na papierze.

Jak malarz obraz

na płótnie.

Barwie te słowa

myślami,

jak malarz obraz

farbami.

Ubieram myśli w słowa

mówiąc ołówkiem

na papierze.

Mówię duszą,

jak malarz

i robię to szczerze.

 

 

Ewa Romanek

 

 


 

„Zawsze powraca…”

Jak kochać, to tylko w Bieszczadach.

Miłością dziką i szczerą.

Jak szaleć, to tylko tu,

leżąc w trawie z myślami ku górze.

Jak mieszkać to również tu.

Lecz nie przez weekend

tylko na dłużej.

Bo tutaj, nawet zegar zbieszczadział,

wskazówki wolniej obraca.

Bo tutaj kto raz stanął na ziemi,

a potem w świat wyruszył,

i tak z czasem powraca.

 

Ewa Romanek

 

 


 

„Samotność”

Co rano biegała boso

po chłodnej, mokrej trawie.

Potem, niczym nimfa

beztrosko przyglądała się

w stawie.

Słuchała śpiewu ptaków,

z kwiatów strącała krople rosy.

Wiatr czesał jej piękne,

długie rude włosy.

Była jak lisica,

która delikatnie biegała po łące

nie ugniatając trawy.

Rano była wolna,

szczęśliwa, zakochana.

Lecz nocą czar pryskał.

Nie widząc lubego,

jak łza samotna,

była smutna i zapłakana.

 

Ewa Romanek